O mnie

Zostałem przewodnikiem.

 

Najpierw miejskim po Gdańsku, Gdyni i Sopocie, a ostatnimi czasy również i po terenie Województwa Pomorskiego.

Egzaminy były ciężkie, ale warto było! Nic nie przebija przyjemności prowadzenia wycieczki. Przygotowania, wymyślanie trasy, szukanie ciekawych miejsc, zdarzeń czy ludzi - to lubię... I to co najważniejsze czyli przeprowadzenie samego wyjazdu. Zawsze wygląda to inaczej, gdyż za każdym razem spotyka się innych ludzi. A nawet jak spotyka się tych samych rok później to jest jeszcze ciekawiej.

Lubię przewodnictwo - to moja pasja. Cieszy mnie wspólne poznawanie rzeczy wielkich i takich najzwyczajniejszych. I lubię to zadowolenie w oczach podparte zdaniem "Istotnie tak jest... tyle razy na to patrzyłem i nie widziałem"



 

Powtórny przyjazd

 

Zdarzyło się kiedyś, że grupa ludzi ponownie postanowiła skorzystać z mojego przewodniczenia. Jako że od naszego pierwszego spotkania minęły dwa lata, więc nie wszystkich pamiętałem dokładnie... Ale tych najbardziej charakterystycznych pamiętam bardzo długo! I mnie też poznali. No, pomijam docinki w stylu "O! przytyłeś", bo... to prawda. ;)

Przywitałem się z wszystkimi i zaczęliśmy trasę Szlakiem Królewskim. Pracowałem intensywnie, aby nie powtarzać informacji. Większośc osób już ze mną była, więc starałem sie pokazywać rzeczy inne od tych, które zwykle pokazuję. Przez dwie godziny przeprowadziłem całkowicie autorską trasę specjalnie dla tej grupy. I wtedy się okazało, że cały wysiłek na marne... Grupa była pierwszy raz na tej trasie. Za pierwszym razem spotkaliśmy się w Gdyni...